czarna
bezdomni i pijani na klatkach schodowych
Od kilku dni podobnego "gościa" mamy w klatce numer 4.
Pomiędzy 10 a 11 piętrem, zjawia się regularnie co wieczór, około północy. Pół biedy w tym, jeśli osoba ta jedynie przespałaby się, ale do tego dochodzą także inne atrakcje m.in. rozmaite odgłosy, kasłania, hałasy. Kilka dni temu, pozostawiła ona po sobie ślad w postaci okien wysmarowanych kałem, oraz rozmaitych szmat porozrzucanych po korytarzu. Ponadto regularnie załatwiane potrzeby fizjologiczne do zsypu na śmieci sprawiają, że wyrzucenie odpadków staje się praktycznie próbą nie do przezwyciężenia. Myślę, że sanepid miałby w tej kwestii wiele dopowiedzenia...
Prócz tego wszystkiego pozostaje jeszcze strach, przed wyjściem z własnego mieszkania, bo nie wiadomo na co się natrafi na korytarzu...


  PRZEJDŹ NA FORUM